Od 1 kwietnia 2011 roku...
O tym, co będzie ciekawego w Kielcach i okolicach.
Dziś i wkrótce...

Archiwum » Krzysztof Krogulec (strona 45 z 71)
       Nie lada atrakcje przygotował w centrum miasta Świętokrzyski Klub Alpinistyczny. Oto na skałach Kadzielni powstał efektowny lodowiec, przy którym udostępnione turystom nieopodal jaskinie to „pryszcz”. Bajeczna ściana lodowych stalaktytów i stalagmitów jest schowana przed słońcem toteż może cieszyć oczy nawet kilka tygodni. Trzeba jednak od razu dodać, że miejsce jest niebezpieczne ! Można spaść z oblodzonych skał lub wpaść do wody szmaragdowego jeziora. A ja mam atrakcję dla alpinistów: ich zdjęcia i wideo z himalaistą Krzysztofem Wielickim w Kielcach (2007 rok)…

Gdy dostałem tzw. cynk, za pierwszym razem nie znalazłem tego miejsca, nie miałem czasu na poszukiwania. Dopiero dziś z daleka zauważyłem coś za krzakami…
Z góry wygląda to dość ciekawie, ale…

… dopiero z dołu widać, co to jest !
Zamarznięty wodospad zasilany wodą z niebieskich rur
Tu jest niebezpiecznie ! Można wpaść do jeziora !
Od bajecznych widoków może zakręcić się w głowie

Dziś przy lodowej ścianie uwijali się panowie ze Świętokrzyskiego Klubu Alpinistycznego
Ich pracy przyglądali się przypadkowi przechodnie nie wiedząc – i nie widząc ! – o co chodzi ? Z góry niewiele widać…
Lodowe nacieki są bardzo efektowne
Pięknie komponują się z oblodzonymi gałęziami drzew
Wczoraj na tę ścianę wspinali się kieleccy alpiniści, co udokumentował Szarack
Bogactwo form naciekowych większe niż w sąsiednich jaskiniach rezerwatu Kadzielnia
Postanowiłem nieco podkolorować lodowiec… herbatą z dzikiej róży

Woda w rurach zamarza….
…toteż alpiniści używają różnych sposobów na odblokowanie przepływu, także czekana
A gdyby tak użyć innych kolorów a wieczorami podświetlić ?
Wszystko to w centrum Kielc – w tle wieżowce przy ul. Chęcińskiej. Nazajutrz ponownie zajechałem pod lodospad. Kieleccy alpiniści wspinali się…
…przyjechali miejskim autobusem (żółty dach w tle)
Założyli buty z rakami, wzięli w ręce czekany i pięli się po lodzie do góry

Koledzy asekurowali wspinaczy liną

Mógłbym się temu przyglądać godzinami, ale…
 … obiecałem, że odszukam zdjęcia i unikalne wideo, gdy ci sami kieleccy alpiniści pięć lat temu gościli pierwszego człowieka zimą na najwyższej górze Ziemi – o czym pisałem ostatnio, że jest to trudniejsze niż lądowanie na Księżycu… – czyli Krzysztofa Wielickiego, pogromcę Everestu. I znalazłem…

Krzysztof Wielicki rozmawiał z członkami Świętokrzyskiego Klubu Alpinistycznego…

… później obejrzał popisy najmłodszego kieleckiego alpinisty…

… a na koniec zrobił sobie z wszystkimi pamiątkowe zdjęcie
    Nagrałem wtedy także dwa krótkie filmiki. Pierwszy wstawiłem w końcówce poprzedniego wpisu o zimowym wejściu na Łysicę, drugi prezentuję tutaj: 39 sekund
    Gdy w internecie zobaczyłem fotorelację Szaracka z pierwszego nocnego wspinania na kielecki lodospad, postanowiłem sprawdzić to osobiście. Faktycznie, po godzinie 21 alpiniści nadal się wspinali, przy czym nie było żadnego oświetlenia, z wyjątkiem małej lampki tzw. czołówki na kasku. Czyli wyczyn jeszcze większy od nocnej wspinaczki z oświetleniem…
Nocną wspinaczkę „akustyczną” czyli bez prądu, tylko z latarką na kasku, sfotografowałem  z za krzaków po godz.21…
Relacja z lodospadu na Kadzielni jest już w Internetowej Telewizji Kielce. I jeszcze inne spojrzenie fachowca, Michała Walczaka, na zamarznięty wodospad 
Po kilku dniach lodospad  stał się słynny w całej Polsce, gromadziły sie przy nim całe wycieczki
Na tafli Jeziora Szmaragdowego pojawili się też łyżwiarze
Niezorientowani w urokach kieleckiej Kadzielni byli zaskoczeni, że okazały rezerwat geologiczny mieści się w centrum Kielc
…zaś ściana z lodospadem to zaledwie niewielki fragment całości
Jeśli uważasz, że ten wpis jest ciekawy, powiedz to innym… 

Czy pokazywać twarze szaleńców na Łysicy ? Może tylko w ujęciach grupowych, bez zbliżeń…

     Po wczorajszym, trójkolorowym wejściu na najwyższy szczyt najstarszych gór Europy jestem niemalże… zdołowany. Entuzjastyczne relacje mediów, gratulacje…:-) Za co ? Pamiętam, że gdy zepsuła się winda do redakcji, gdzie pracowałem, to wspinaczka na IX piętro była bardziej mecząca niż ta wczorajsza na Łysicę. Tak ! Podziwiam Kielczan, którzy wczoraj nie dali się skusić na Łysicę, bo w słoneczną niedzielę mieli ciekawsze zajęcia, bo potrafią lepiej dbać o swoją kondycję, o swoje zdrowie. Zazdroszczę, bo ja muszę się wysilać. Wchodzić, zamiast wznosić toasty: na zdrowie !  Wśród ok. 50 szaleńców w mroźnej scenerii Łysicy było wiele starszych osób (ja mam 54 zim), trochę młodzieży oraz ekipa TVP Kielce  i dziennikarka Echa Dnia. Więcej i tak by się nie zmieściło w bajecznej scenerii Łysicy. Było super, ja ozdrowiałem i od razu z Łysicy pojechałem rowerem ku niezwykłym lodowym skałom w… centrum Kielc !

Dziś przy -20 st. C mrozu 20 osób z Klubu Górskiego PTTK Kielce ruszyła z Ciekot…

… czerwonym szlakiem przez górę Radostową i Wymyśloną, słońce błyskało żółto- czerwono…

ten odcinek jeszcze nieco osłonięty od wiatru….

…ale po zejściu z Wymyślonej eksponowany teren już nie chronił przed lodowatymi podmuchami…

… a po suchym, zmrożonym śniegu idzie się jak latem po plaży…

Godzina 10 – w schronisku PTTK Jodełka mogliśmy ogrzać się przed (i po) eksploracji Łysicy

Najtrudniejszy odcinek to łatwe do obejścia lasem lodowisko tuż przy bramie Świętokrzyskiego Parku Narodowego

W śnieżnej bieli Puszczy Jodłowej zrobiło się kolorowo: żółto-czerwono…

Odprawa przy kapliczce Św. Franciszka : idziemy na własna odpowiedzialność, p o w o l u t k u

…ruszyliśmy w zmrożoną otchłań Łysogór…

…… dokładnie o godz.11.15 (czasy podaję wg.zapisu mojego Nikona)…

Trudno się zgubić gdy trasę wyznaczały kolorowe balony pozyskane z Urzędu Marszałkowskiego – dziękujemy !

Karawana ok. 50 uczestników podzieliła się na kilka grup

Cały czas towarzyszyło nam słońce…

…i znaki czerwonego, głównego szlaku Łysogór

Im wyżej, tym więcej śniegu…

Jako pierwszą na Gołoborzu ujrzeliśmy…. Czarownicę !

… rzucała zaklęcia śniegiem ( godzina 11.43)

Najlepiej widoczny był Marek Bąkowski z parasolem firmy NSK, w której pracuje – jeśli japońscy przełożeni zobaczą to zdjęcie, z pewnością pan Marek otrzyma extra premię za promocję niezawodnych łożysk NSK…

Nawet czarownica ze swym parasolem-miotłą, musiała się schować… w śniegu

Przyszliśmy kwadrans przed czasem, w słońcu zastanawialiśmy się: co nas tu tak gnało ?

Przyglądaliśmy się zmrożonym detalom puszczy
… którą na chwilę ubarwiliśmy
A na szczycie kolejne niespodzianki m.in. żółto- czerwony….
… worek obfitości, z którego rozdaliśmy m.in. czerwone i  żółte długopisy oraz tzw. smycze i „wafelki”  Muzeum Historii Kielc, zaproszenia na galę piłkarzy Korony (od Radia Kielce), koszulkę od Radia PLUS i albumy wydawnictwa Jedność, oraz drobiazgi ufundowane przez Klub Górski PTTK Kielce m.in. napój football power Koroniarz i żółte skarpetki, które rzucone w górę zawisły na gałęzi i zebrani musieli zrobić piramidę, by je zdjąć
Wreszcie wspólne, pamiątkowe zdjęcie z zadymy: wpierw żółty dym…
…później miał być czerwony, ale nie wyszedł
Puszcza ocalała, stoi jak stała
… kolorowa grupa ledwie przez nią przezierała
Czarownica z zimna  nie zzieleniała
Wszystkich zaskoczyła ekipa Telewizji Kielce, która wniosła na szczyt ciężką, profesjonalną kamerę wraz z nielekkim statywem – z lekką była tu wcześniej, w bezśnieżnym styczniu 2008 roku ITV Kielce, gdy > z flagą Nowej Zelandii składaliśmy hołd zmarłemu Królowi Gór, sir Edmundowi Hillaremu, pierwszemu zdobywcy Everestu.
O godzinie 12.15 na szczycie Łysicy było – 16 st. C (w słońcu)
Pogadaliśmy jeszcze z naszymi patriotami…
… i  zaczęliśmy schodzić (tu krótkie, zasapane wideo 2 minuty, autora od kilku dni „coś brało”, ale po dwóch główkach czosnku i Łysicy – przestało)
To ostatnie zdjęcie z trasy: godzina 12.37

Trzeciego dnia po zejściu z Łysicy, na zebranku Klubu Górskiego PTTK Kielce policzono, że właśnie to wejście było 50 wyprawą klubu od czasu jego reaktywacji cztery lata temu. Mróz im niestraszny. Kilkudziesięciu śmiałków zdobyło Łysicę – to tytuł informacji Gazety Wyborczej o naszym wejściu.

  kk

Niemalże prosto z Łysicy pojechałem do rezerwatu Kadzielnia, by sprawdzić stan lodospadu…

… na którym  z żółto-czerwonymi czekanami ćwiczyły lodową wspinaczkę kieleckie Scyzory ze Świętokrzyskiego Klubu Alpinistycznego, czyli następcy zimowych zdobywców Everestu: Leszka Cichego i Krzysztofa Wielickiego. Ten drugi, będąc przed laty gościem ŚKA apelował do władz Kielc o zorganizowanie w centrum miasta ściany wspinaczkowej dla młodzieży – nagrałem wtedy wideo z tą wypowiedzią i jeśli znajdę, to wstawię tu wkrótce….
ZNALAZŁEM ! Krzysztof Wielicki– który na Mount Everest, Kanczendzongę oraz Lhotse wszedł zimą jako pierwszy i jego wyczynom poświęciliśmy dziś wejście na Łysicę- był w Kielcach pięć lat temu na otwarciu wystawy swoich fotografii Dzieci Himalajów-wtedy też spotkał się z grupą Świętokrzyskiego Klubu Alpinistycznego.
Zimowy pogromca Everestu opowiedział o swoich wyprawach na najwyższe szczyty Ziemi….
… potem o swoich zdjęciach z Himalajów
… po czym przyglądał się jak liny śmigają w rękach Karoliny ze Świętokrzyskiego Klubu Alpinistycznego
Przyjazd Krzysztofa Wielickiego był zaskoczeniem dla mediów toteż tylko ja nagrałem wideo wypowiedź himalaisty o potrzebie zorganizowania w centrum Kielc ściany wspinaczkowej dla młodzieży. Oto filmik – 46 sekund (drugi, z akcją Kuby na linach – w następnym wpisie o lodospadach).
A wracając do niedzieli… Zrobiło się ciemno, więc pojechałem rowerem do… Zimowego Kina Rowerowego. Wiele z prezentowanych w WDK filmów można obejrzeć na YouTube np. ten z zawodów na biegunie. A potem…
…na wystawę zegarów w Design Centrum Kielce (ten niżej wykonał… operator TVP Kielce !)
Rozmyślając nad upływem czasu przypomniałem sobie powiedzenie: ruch jest w stanie zastąpić prawie każdy lek, ale żaden lek nie zastąpi ruchu ! Także na mrozie…
Odbijany autoportret z czasem, którego nie zatrzymasz…
Na koniec tej niedzieli obejrzałem ikony i wysłuchałem koncertu chóru prawosławnego z kieleckiej parafii Św. Mikołaja

Jeśli uważasz, że ten wpis jest ciekawy, powiedz to innym…


Biało-czerwone wejście na Łysicą dwa lata tamu, w XXX rocznicę zimowego zdobycia Everestu przez Polaków > relacja Echa Dnia

    Człowiekowi łatwiej stanąć na Księżycu, niż zimą na najwyższych szczytach Ziemi. Kosmonauci z Apollo11 zeszli na Srebrny Glob w 1969 roku. Dopiero 17 lutego 1980 roku pierwsi ludzie weszli zimą na szczyt  Mount Everestu. I byli to Polacy. Tradycją Klubu Górskiego oraz Przygody PTTK Kielce są wejścia na  Łysicę w kolejne rocznice biało-czerwonego triumfu na Evereście. Ale tym razem okazja jest potrójna ! 3 lutego mija też XXV lat od pierwszego wejścia zimą na Annapurnę, a jej pogromca Artur Hajzer właśnie teraz atakuje wciąż niepokonany o tej porze roku -obok K2, Nanga Parbat i Broad Peak–  szczyt Gaszerbrum. Dlatego w niedzielę, 5 lutego wejdziemy na Łysicę trójkolorowo, w barwach Polski i Kielc: biało-czerwono-żółtych. Aby wesprzeć duchowo polską akcję (Gaszerbrum w języku balti to Piękna Góra) i podziękować naszym himalaistom za wyczyny na Annapurnie (co znaczy Wypełniona Pożywieniem) oraz Evereście (po tybetańsku- Czomolungma, czyli Bogini Matka Śniegu)… *** > wideo relacja z czarownicą latającą nad Łysicą z okazji 35-lecie zdobycia Everestu

Na świętokrzyskim gołoborzu zimą jest kolorowo i wesoło

   Najwyższy szczyt najstarszych gór Europy -Łysica (612 m)- jest dostępna praktycznie dla każdego, o każdej porze roku. Podejście ze Świętej Katarzyny (info jak tam dotrzeć- na końcu wpisu) zajmuje godzinę, a widoki są tego warte. Dlatego zwykle z Klubem Górskim i Przygodą PTTK wchodzi zimą na szczyt Łysicy około stu osób.
    Poniższa tabela potwierdza, że mamy być z czego dumni. O ile pierwsi, letni zdobywcy ośmiotysięczników reprezentują pełna paletę narodów i kolorów flag, to zimą biało-czerwoni są bezkonkurencyjni !

Cała, uaktualniana tabela z objaśnieniami dostępna jest na stronie Wikipedii > Ośmiotysięczniki

Pierwszą zimową wyprawę na Łysicę zorganizowałem 23 lutego 2003 roku. Była ona formą duchowego wsparcia polskiej wyprawy zimowej na wciąż dziewiczy o tej porze szczyt K2 w Himalajach. Informacja o naszym wejściu dotarła do naszych himalaistów- bardzo dziękowali za wsparcie ! W tę niedziele może być podobnie…

Cały tekst można przeczytać w > Słowie Ludu 24 lutego 2003 roku. Być może on- i inne cytowane na tej stronie artykuły- przekonają wszystkich, że Łysica jest dostępna o każdej porze roku, dla każdego, bo na szczyt mogą swobodnie wejść babcie i dziadkowie wraz z wnuczętami

       Atmosfera tamtego wejścia była szczególna: zimowy zdobywca Everestu Krzysztof Wielicki atakował właśnie drugą co do wysokości górę świata K2 w roku jubileuszu 50-lecia pierwszego wejścia na Everest przez Edmunda Hillarego. Wtedy też kieleckiej redakcji Słowa Ludu udało się przeprowadzić wywiad z nowozelandzkim himalaistą, do czego doszło tuż po zaproszeniu go… na  Łysicę ! Zresztą popatrzcie sami: zaproszenie Hillarego na Łysicę ( strona 1 i 10), wywiad z Hillarym ( strona 1, 10 i 11). Kolejne wejście na Łysicę odbyło się w styczniu 2008 r, w kilka dni po śmierci Edmunda Hillarego, w hołdzie Królowi Gór (tu relacja > Internetowej Telewizji Kielce). Dwa lata temu z reaktywowanym Klubem Górskim PTTK Kielce weszliśmy po raz trzeci,  na XXX lecie zimowego zdobycia Everestu-  po raz pierwszy z polskimi flagami… Nawiązałem wtedy kontakt z himalaistami i na szczycie Łysicy odczytałem list Krzysztofa Wielickiego do zebranych,  zaś z „bazy” w Świętej Katarzynie rozmawialiśmy z Leszkiem Cichym, bo na szczycie nie działały telefony. W niedzielę nie będzie podobnej łączności, bowiem – jak wspominałem- pogromca Annapurny, dziś 49-letni Artur Hajzer (jego ówczesny partner, Jerzy Kukuczka zginął na Lhotse) jest w Karakorum.

Z Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni wypożyczyłem 30 flag na XXX lecie zdobycia Everestu…

Balony w kształcie serc -a było to 14 lutego, w Walentynki- podarował Antykwariat im. Andrzeja Metzgera

Na Łysicę przybyły współczesne świętokrzyskie czarownice

Pamiątkowe zdjęcie biało-czerwone…

…ale w tym roku zrobimy biało-czerwono-żółte…

… z wykorzystaniem np. gadżetów piłkarskich, tym razem złocisto-krwistych Korony Kielce

No właśnie, wypadałoby urządzić tu giełdę kolorowych pomysłów. O ile śnieżnej bieli będzie pod dostatkiem, czerwieni też jest sporo, to może być problem z akcentami w kolorze żółtym. Najprościej znaleźć gdzieś duży, rozciągnięty trykot i założyć go na kurtkę. Można też poszukać żółtych czapek czy szalików, bardzo twarzowych o czym przekonuje sam Janusz Gajos w filmie pod tym samym tytułem (tu fragment, 2 minuty – MOC JEST Z NAMI). Dla najbardziej czerwono-żółtych uczestników wyprawy przewiduję drobne upominki.

Ze znajomym, który przyjechał z Warszawy i wybiera się na Łysicę, zajrzeliśmy dziś do najbliższego ciucholandu. W ciągu kwadransa kupiliśmy to i owo. Ja za czerwono-żółtą czapkę z polaru przepłaciłem, bo dziś kosztowała aż 1 zł 50 gr, a jutro byłaby po 1 zł. Do tego bluzy z polaru po 4 zł 50 gr, koszulki po 1 zł 80 gr, szaliki i rękawiczki po złotówce… Zaszaleliśmy, ale jak zabawa, to zabawa- wywietrzą się i w niedzielę na Łysicę

Warto mieć akcenty w tych kolorach także z racji konkursów na Święto Kielc i Sylwester Pod Gwiazdami, wszak rok 2012 ogłoszono > rokiem dwóch herbowych kolorów Kielc i flagi.

Słuszny kierunek !

        Możliwości dotarcia w niedzielę na Łysicę jest kilka…. Pierwsza grupa wyrusza wraz Klubem Górskim PTTK Kielce autobusem MPK linii nr 10, który jedzie z osiedla Pod Dalnią o godz.7.36 (z ul. Czarnowskiej o 7.44, z IX Wieków Kielc o 7.46, z Sandomierskiej o 7.50). Z Ciekot pójdziemy przez Radostową i Wymyśloną do Świętej Katarzyny, gdzie pozostali mogą dojechać z kieleckiego dworca autobusów PKS– wyjazd o godz.9.10 (stanowisko 5, kierunek Starachowice). Są też busy z dworca przy ul. Żelaznej (odjazdy o  godz.10.02 i 10.05), ale nie zawsze można na nie liczyć – z tego powodu wiele osób spóźniło się na poprzednie wejścia. Oczywiście można też dojechać własnym samochodem na parking przy schronisku PTTK Jodełka w Świętej Katarzynie, przy czym w przypadku dużych opadów śniegu lepiej jechać przez Mąchocice, Ciekoty bowiem droga przez Krajno bywa „zawiewana”. Przypominam, że jak zwykle tego typu wyjścia w góry odbywają się NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
Przed wyjściem nasmarujcie twarz tłustym kremem, ubierzcie ciepłe buty, resztę „na cebulkę” (łatwiej zdejmować, by się nie zgrzać). Przy podejściu „wentylujcie się” rozpinając nieco kurtki, oddychajcie przez nos. Zabierzcie termosy z gorącymi napojami, kanapki, czekoladę, czerwono-żółte dodatki i dobry humor !
        Po wejściu do Świętokrzyskiego Parku Narodowego spotykamy się o godz.11 przy kapliczce św. Franciszka (zwróćcie uwagę, jak efektownie wygląda zmrożone źródełko) skąd   p o w o l u t k u  wspólnie ruszymy na godzinne podejście ku Łysicy, gdzie dotrzemy w samo południe.
       Problem może być z powrotem do Kielc: autobus PKS jest dopiero o godz.17.25, busy są o 12.58, 14.30 i 15.58 (chyba, że np. grupa znajomych zamówi dodatkowy kurs). Z praktyki wiadomo, że sporo wolnych miejsc będzie w samochodach prywatnych, toteż warto zapytać ich kierowców o możliwość powrotu. W ostateczności jest… półtoragodzinny marsz niebieskim szlakiem do pobliskich Ciekot, skąd autobus linii nr 10 wraca do Kielc o godz.15.05 i 17.25. Ogrzać się można i zjeść coś ciepłego w schronisku PTTK Jodełka. Do zobaczenia !

W tym miejscu- przy kapliczce św. Franciszka- spotkamy się 5 lutego o godz.11 i wspólnie ruszymy na Łysicę by osiągnąć szczyt w samo południe

Jak zwykle grupę poprowadzi prezes Klubu Górskiego PTTK Kielce Lech Segiet, a na szczycie z pewnością spotkamy świętokrzyskie czarownice w zimowej krasie…

Będzie też okazja do niezwykłych rozmów, zabaw  i „orłów na śniegu”

a oto > relacja z anonsowanego wyżej  trójkolorowego wejścia na Łysicę

   Jeśli uważasz, że ten wpis jest ciekawy, udostępnij go innym .


poniedziałek, 30 stycznia 2012

Menora wyłania się…

Pamiętamy
       W świecie Kielce znane są z…? Emocjonalne drzazgi tkwią latami, stereotypy nijak mają się do zmiennej rzeczywistości. Podczas Drugich Kieleckich Spotkań Chrześcijańsko- Żydowskich TIKKUN (znaczy) -NAPRAWA jest okazja wiele wyjaśnić, poznać, zapytać, naprawić… Wiele ciekawych spotkań już za nami. Podczas spotkania na kieleckim kirkucie poznałem odpowiedź na pytanie: czy Menora przy alei IX Wieków Kielc wyłania się, czy chowa ?

Spotkania zainaugurował koncert Jerzego Maksymiuka. Nazajutrz, w dyskusji po wykładzie prof. dr hab. Tadeusza Gadacza (ucznia ks. Tischnera) „Kryzys człowieczeństwa europejskiego” natężenie myśli, haseł, nazwisk…- wręcz swoistego filozoficznego slangu- było tak duże, że w końcu ktoś z sali zapytał: czy i jak te mądre słowa normalny człowiek może zastosować w codziennym życiu ?
Na kielecki kirkut przyszło wielu młodych ludzi, wielu po raz pierwszy na taki cmentarz… Przyszli z ciekawości… Niektórzy z dystansem, z respektem do nieznanego… Ale skoro zapraszają…
Plenerowej prelekcji o symbolice obrazów wykutych w macewach wysłuchało w śnieżnej zadymce  kilkudziesięciu uczestników spotkania na cmentarzu żydowskim w dzielnicy Pakosz

Co oznaczają na nagrobkach złamane świece, menora, lewiatan czy wiewiórka ? Wyjaśniała  Monika Krajewska, znawczyni symboliki nagrobnej i kaligrafii hebrajskiej.

Symbole wykute na macewach są swoistą ilustracją żydowskich wartości, uwiecznieniem zasług zmarłego i tego, co najbardziej cenił w życiu
Złamane świece wyryte na macewach oznaczają przerwane życie, koronę umieszczano na grobach rabinów i osób darzonych szczególnym szacunkiem

Dla Żydów najważniejsze jest to, co kryje ziemia, a nagrobki – choć otaczane szacunkiem – mają znaczenie wtórne
Przy tablicy z nazwiskami ponad 40 dzieci….

…odwiedzający to miejsce Żydzi przywiązują laleczki

„Złamana” płyta pomnika- zbiorowej mogiły ofiar pogromu kieleckiego- symbolizuje pękniętą całość
Czy ta Menora wyłania się, czy chowa ?

Gdy w ubiegły piątek, w Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holocaustu robiłem to zdjęcie obok Menory, podszedł starszy pan i mocno się zadziwił: to w Kielcach, takim małym mieście, zamordowano 20 tysięcy Żydów ?
Menora wyłania się, gdy pamiętamy… Chowa, gdy zapominamy… ( wideo ze śpiewem– 1 minuta, wyczytywanie dzieci- 30 sekund, oraz relacja Internetowej Telewizji Kielce)

Wiadomości w małej ilości
Reklama
klasyczna forma reklamy w internecie
Komiks internetowy
CK Blogi

Copyright 2011-2015 CiekaweKielce.pl | Kontakt i Reklama