Od 1 kwietnia 2011 roku...
O tym, co będzie ciekawego w Kielcach i okolicach.
Dziś i wkrótce...

Archiwum » Krzysztof Krogulec (strona 51 z 71)
Piękny, końcowy uśmiech Andrzeja, ale początek był trudny…

      Pisać o Andrzeju Poniedzielskim ciężko, bo jego słowa porażają prostotą, precyzją, poetyką, logiką i mimiką. Nie sposób ich przytaczać bez kontekstu (a nagrywać wczorajszego  benefisu nie można było). Fotografować nie jest lżej, jedyną „inną” minę trafiłem po koncercie. Na początku wydawało się, że benefis wisi na włosku. Oto bowiem pod ciężarem czekających go dwóch godzin z tłumem jubileuszowej publiczności pan Andrzej ….wystraszył się….
  W pierwszych słowach powitania przyznał, że prowadząc inne koncerty jubileuszowe, gratulował benefisów jeszcze za życia jubilatów. – W tej chwili wycofuję się z tych gratulacji… – powiedział przytłoczony własnym jubileuszem, a wyglądało to dokładnie tak jak na poniższym zdjęciu. Nie uciekł jednak ze sceny…

Andrzej, wystraszony jubileuszem Andrzeja Poniedzielskiego, zaprosił do współpracy Artura Andrusa…
…a gdy ten naśladując dziennikarzy zapytał ” Jak to się wszystko zaczęło?”, Andrzej odpowiedział, że od A, czyli od Elżbiety Adamiak (na zdjęciu kłania się swej żonie)
Gdy Artur dociekał „Dlaczego twoje piosenki są takie smutne ?” jubilat zaprzeczył : smutek to jest radość inaczej, to stan gotowości do przyjęcia radości…

Panu Arturowi niejednokrotnie udało się rozśmieszyć Andrzeja, o publiczności nie wspominając
Wywar z przywar, czyli kielecko-kielecki duet Andrzeja z Anną Treter
A to duet młodzieżowy: Jakub Blokesz z córką Andrzeja, Katarzyną Poniedzielską
Na tym ujęciu pan Andrzej prezentuje typową dla siebie minę, czyli… logo listopada

Wśród gości benefisu była Barbara Gąsienica-Giewont z chórkiem
Duet Andrzej-Artur rozbujał widzów energiczną piosenką wojskową
Dość rzadkie, bo dynamiczne ujęcie jubilata

Słynne zadumanie z podniesioną prawą brwią
Grzegorz Turnau udanie przedrzeźniał kolegę
Zamyślenie za kulisami, a na scenie młodzież
Scena finałowa
Mina pokoncertowa
Krótki wywiad
Możecie też przeczytać relację Gazety.pl Kielce oraz  Echa Dnia i recenzję z koncertu w Krakowie.
W swoim archiwum znalazłem to zdjęcie Andrzeja Poniedzielskiego z przed 7 lat, a tu najstarsze wideo z 1984 r
a nawet z 1978 roku !

poniedziałek, 28 listopada 2011

Ludowe serce się kraje…

   Ech, świętokrzyska krajko.……… Serce się kraje na widok pustej widowni, gdy artyści i organizatorzy wkładają tyle serca i wysiłku w dzieło warte pokazania. Wczoraj mieliśmy szansę obejrzeć na żywo świętokrzyski folklor. Piękne, ale zanikające obrzędy naszych przodków. W sali widowiskowej WDK były jednak pustki, bowiem imprezę mylnie zapowiadano na dziś, 27 listopada, co dokumentuję poniżej…

   Od  lat część imprez odbywa się przy znacznie opustoszałej widowni, na co nie zasługuje ranga wydarzenia. Nie tak dawno byłem na koncercie muzyki filmowej Michała Lorenca w tymże Wojewódzkim Domu Kultury, gdzie wieloosobowy krakowski zespół na scenie przewyższał liczebnością widzów na sali. Nie miałem wtedy bloga, ale jak znajdę tamte zdjęcia to też wstawię je tu ku przestrodze. Wczoraj sytuacja się powtórzyła. Dlaczego? Na stronie internetowej Świętokrzyskiego Urzędu Marszałkowskiego wciąż jest zamieszczona informacja, że VI Wojewódzki Przegląd Zespołów Obrzędowych odbędzie się 27 listopada 2011. Czyli, że dziś, w niedzielę. Kilkanaście stron internetowych powołując się na stronę marszałkowską podała mylny termin (patrz fotokopie na końcu tego wpisu). W piątek zdążyłem skorygować  termin na swej stronie, w ostatniej chwili uczyniły to także strony WDK, Wici, PIK i WŚ. Oto fotorelacja z sobotniego (26 listopada) przeglądu, który mógłby być sztandarową imprezą prezentującą barwny, świętokrzyski folklor turystom z całego kraju i świata. ( a tu relacje  Echa Dnia , Radia Kielce oraz Gazety Wyborczej, która „przegapiła” rodzimy folklor ratując się informacją PAP, co zdarza się jej niezwykle rzadko). Sporo zdjęć a byłem ledwie na połowie całodniowego przeglądu…
Obrzędowe wielkie pranie…

…zdobyło II miejsce w przeglądzie

Przy niemal pustej widowni

To też nie widzowie, lecz wykonawcy
Starosta kielecki wiedział kiedy przyjść, z Urzędu Marszałkowskiego nie zauważyłem nikogo

Sceny łóżkowe też się trafiały
Przyszły dzieci…

Telewizja była…

… i w świat poszła informacja, że impreza się odbyła
Belzebub z Opatowa pilnował ogniska i choinek
Pracochłonna zmiana dekoracji, każdy zespół przywiózł swoją
 
Twardowskiego rozmowa z Belzebubem
Zaproszenie Urzędu marszałkowskiego nie zostało skorygowane toteż…
Kolejne portale wprowadzały widzów w błąd

Także na plakacie był błąd

Administratorzy stron podawali datę 27 listopada powołując się na stronę kieleckiego sejmiku

A przegląd był wczoraj,  w sobotę, 26 listopada. O promocji regionu mówi się wiele, a tu puste fotele…. Ci, którzy dziś przybyli, nic nie zobaczyli. We wtorek 29 listopada o godz.11 otwarcie wystawy Moc pasiaka świętokrzyskiego w Bodzentynie, zaś w niedzielę, 11 grudnia Toto nase ludowe godanie czyli Regionalny Przegląd Gawędziarzy. Gawędzić o formach informacji mógłbym długo, ale miejmy nadzieję, że ta kolejna regionalna impreza w WDK zostanie odpowiednio nagłośniona, a termin nie zmieniony – choć to już za dwa tygodnie to kalendarzyki WDK, PIK czy Wici milczą na ten temat, a informację o terminie zaczerpnąłem z Regulaminu przeglądu.

       Jeśli uważasz, że ten wpis jest ciekawy, udostępnij go innym klikając w ikony poniżej.


piątek, 25 listopada 2011

ABCD…= Anna Biruta Cudowna Dominika…

Szczęśliwa i dumna Anna…żona autora pomnika, czyli… pierwowzór kieleckiej Biruty !

Wciąż brakuje słów na opisanie tego, co stało się dziś po południu. Przed pomnikiem u źródła Biruty na skraju kieleckiego parku doszło do niezwykłego spotkania, które zakrawa na… cud ! Aby zrozumieć jego istotę warto przeczytać >>> wczorajszy wpis o imieninach i 38 urodzinach słodkiej Biruty ustawionej tu dokładnie 24 listopada 1973 roku. Dziś u źródła spełnionych marzeń nieoczekiwanie spotkały się- nic nie wiedzące o powyższym ! – aż trzy Biruty: ta kamienna oraz Anna- żona autora pomnika (prosto z Kanady) i nasza miss Dominika…


Kilka zdań opisu cudu. Dopiero spojrzenie w kalendarz zmusiło mnie do pospiesznego szykowania wpisu o Birucie wczorajszej nocy tj.z  23 na 24 listopada

      I tak w środę 23 XI zdążyłem jeszcze zrobić zdjęcie pomnika w czerwonej poświacie. A wcześniej wpaść do biblioteki, by wyszperać w Słowie Ludu z 23 listopada 1973 r krótką wypowiedź i wizerunek autora pomnika „Przysięga Miłości”- zwanego później Birutą na pamiątkę jej spotkań z Marcinem w „Syzyfowych pracach” Żeromskiego właśnie przy tym źródle. Po raz pierwszy zwróciłem większą uwagę na autora widząc jego rysunkową podobiznę. Warszawski artysta rzeźbiarz Ryszard Wojciechowski wraz z żoną Anną wyemigrował do Kanady, tam zmarł w 2003 roku….

Tego samego wieczora 23 bm zajrzałem na facebooka, gdzie Jola Bochacz z Famki apelowała o głosowanie na Dominikę Kubacką– świętokrzyską kandydatkę na Miss Polonia Internetu. Od razu zaproponowałem promocyjną sesję zdjęciową Dominiki, oczywiście przy Birucie, w dniu jej święta. Ale Dominika nie mogła w czwartek 24, zaproponowała piątek (dziś) o godz.12… I wtedy nastąpił cud ilustrowany poniższymi zdjęciami:

godz.12 – Dominika się spóźnia, ja robię próbne zdjęcia Birucie, wokoło pusto…

 

godz.12.18- Na tym kamieniu z prawej wyobrażałem sobie Dominikę, gdy w tle, przy Birucie zaczęły kręcić się jakieś panie, ta z lewej wpierw robiła zdjęcia….

 

godz.12.19- a tu za Birutą, wyraźnie podekscytowana dotykała czule kamiennej rzeźby

 

godz.12.24 – zwykle nie podchodzę do osób oglądających pomniki, ale tym razem zbliżyliśmy się wzajemnie i pani z prawej przedstawiła panią z lewej : to żona autora pomnika Biruty, przed chwilą przyjechała do Kielc prosto z Kanady…

 

     Oniemiałem… Anna Jung Wojciechowska przyleciała do Polski na kilka dni by obejrzeć, w jakim stanie są rzeźby jej męża, rozsiane po całym świecie. W drodze z Warszawy do Krakowa wstąpiła do Kielc dosłownie na chwilę.
   Gdyby nie akcja Joli… Gdyby nie propozycja sesji… Gdyby Dominika – a jej hobby to astrologia- mogła spotkać się wczoraj… Gdyby dziś nie spóźniła się… Gdybyśmy zrobili sesję wcześniej lub później … Gdyby w innym miejscu… Gdybym nie podszedł do tych pań….  Gdyby, gdyby, gdyby…. PO PROSTU minęlibyśmy się  nie wiedząc o sobie NIC. I nie byłoby tego wpisu i niezwykłego ciągu dalszego… – zgadzasz się teraz, że to cud ? :-)
     Akurat zadzwoniła Lidka Cichocka z Echa, że dopiero przed chwilą przeczytała moje przedwczorajsze zaproszenie pod Birutę, a gdy wyjaśniłem jej co się dzieje u źródła, natychmiast przerwała inne, ważne zajęcia i podążyła do parku … (tu jej relacja w Echu Dnia) Przyszła Jola z mikrofonem.. Zadzwoniłem do telewizji, ale nie mieli kamery, więc sam nakręciłem filmiki fotoaparatem. I w końcu wraz z fotoreporterem Famki zaczęliśmy robić zdjęcia Dominice…
godz.12.40 – od tego „przemyślanego” ujęcia rozpoczęliśmy

 

Miałem wrażenie, że Dominika mogłaby zagrać w filmie „Syzyfowe Prace” postać Biruty….

 

… niczym Alicja Bachleda- Curuś, którą sfotografowałem kiedyś dokładnie w tym samym miejscu
( patrz reprodukcja we wczorajszym wpisie)

 

Podobna uroda….

 

… i wesołość

 

Wykombinowałem nawet kapelusz, w którym Alicja grała rolę Biruty

 

Było ciepło, niemal wiosennie

 

 

godz.12.50 – jak wam się podoba współczesne, kieleckie uosobienie Biruty ?

 

 

Tymczasem pani Anna udzielała wywiadu Joli…

 

… a potem Lidce
Pani Anna była zaskoczona popularnością Biruty wśród Kielczan: – naprawdę młode pary robią tu sobie obowiązkowe zdjęcia po ślubie ??? Zwróćcie uwagę na charakterystyczne ułożenie palców uniesionej dłoni kamiennej postaci…..

 

To nie jest ujęcie pozowane- pani Anna często podczas rozmowy tak układała palce, co można uznać za kolejne potwierdzenie, iż to właśnie ona była pierwowzorem Biruty, pozowała mężowi rzeźbiącemu pomnik „Przysięga miłości”
( w kilka miesięcy po ustawieniu go nad źródłem urodziło się pierwsze dziecko państwa Wojciechowskich…)

 

Jeszcze jedno troskliwe muśnięcie kamienia rzeźbionego ręka męża

 

godz.13.20 -…i pora pożegnać się
Zdjęciom Dominiki towarzyszył coraz rzadszy w miastach wróbel, pił wodę ze źródła, wie co dobre…

 

Mam pamiątkowe zdjęcie z trzema Birutami
Na pamiątkę niezwykłego spotkania wstawiam powyżej spontanicznie nakręcony, krótki
(1,5 min) filmik z trzema Birutami. Zajrzyj też na >>> stronę internetowej Ryszarda Wojciechowskiego, opracowanej przez jego żonę, Annę. Wreszcie każdy ma szansę poznać dokładnie autora kultowej kieleckiej rzeźby. Życzę miłej lektury, bo zaręczam, że jest ciekawa.
PS. Następnego roku, w czerwcu Anna- Biruta przyjechała z Kanady specjalnie na Święto Kielc. Zwiedziła miasto, spotkała się z Kielczanami- czytaj >>> Przysięga miłości – Biruta, rzeźby, film, wiersz…
Jeśli uważasz, że ten wpis jest ciekawy, udostępnij go innym klikając w ikony poniżej.

Dzisiejsza solenizantka i jubilatka wieczorem się zarumieniła

Żeromskiego symbolu miłości ! Babo ! Bez krwi i kości ! Jesteś naga, no i bosa, ziębi cię źródełka rosa... Właśnie dziś są imieniny i kolejne urodziny kieleckiej Biruty. Poniżej dowiesz się, jak wyglądał jej ojciec i pierwsze  spotkania urządzone na cześć naszej lokalnej bogini.

Historia kamiennej postaci sięga jesieni 1973 r, gdy postępowa ludzkość witała 56 rocznicę Wielkiego Października. W Słowie Ludu z 23 listopada tegoż roku zapowiedziano na sobotę (24 XI) przekazanie miastu kilku rzeźb. Najokazalszą była „Przysięga Miłości” Ryszarda Wojciechowskiego, który później wyemigrował do Kanady a na rysunku Piotra Wollenberga (ilustracja po prawej >>>), z burzą czarnych włosów wygląda jak… Kopernik. W niedzielę, 25 XI wspomniane Słowo- redakcja pracowała cały tydzień non stop-  opublikowało fotorelację z przekazania rzeźb dla Kielc (wszystkie zamieszczone na stronie ciekawekielce.pl zdjęcia czy reprodukcje można powiększyć na cały ekran klikając w nie, najlepiej 2x).
 Przez następne ponad ćwierć wieku rzeźba wraz ze źródełkiem stały się kultowym miejscem Kielc. Tu  spotykają się kolejne pokolenia zakochanych, młode pary tuż po ślubie robią sobie zdjęcia. Kobiecą postać  Kielczanie nazwali Birutą, czyli imieniem ukochanej Marcina z „Syzyfowych prac” Stefana Żeromskiego, którą spotykał właśnie przy tym źródle. I tak już zostało… Dziesięć lat temu poszperałem w archiwach i okazało się, że rzeźbę ustawiono przy źródle dokładnie w dniu > imienin Biruty– wcześniej nikt nie skojarzył tego niezwykłego zbiegu okoliczności (dat). I gdy solenizantka Biruta kończyła 28 lat Kielczanie po raz pierwszy urządzili jej huczna imprezę, z której pełną relację przeczytacie >w archiwum Słowa Ludu (wraz z całym wierszem Jolanty Tąporowskiej, którego początek zamieściłem we wstępie). Do zapowiedzi tego wydarzenia użyłem zdjęcia pomnika w asyście ekipy filmowej tj. reżysera „Syzyfowych prac” oraz ubranej na biało Alicji Bachledy -Curuś, która zagrała rolę Biruty

Prawdę mówiąc to Słowo Ludu doprowadziło do ekranizacji dzieła Żeromskiego, o czym traktują kolejne teksty: „Syzyfowy film” i „Przedwiośnie na horyzoncie”.W Magazynie SL ukazał się wtedy artykuł „Biruta skreślona przez Bieruta” traktujący o perypetiach z tym litewskim imieniem. Obok, w reprodukcję tekstu wstawiłem fragment projektu promocji źródełka „Biruta” opracowanego po publikacjach SL przez panią Alinę Ziopaję. Zaproponowała ona  m.in. powołanie Kapituły Źródła Biruty i zorganizowanie AQUAMUZEUM wód leczniczych. Jak się później okazało, radiesteci odkryli, że źródełko Biruty jest tzw. miejscem mocy, o czym >>> donosiło Słowo w maju 2006 r .Był pomysł wykonania kranu, z którego Kielczanie >>> mogliby czerpać cenną , źródlaną wodę.
Potem były kolejne spotkania (obejrzyj  2 minuty filmu Internetowej Telewizji Kielce z imprezy u źródła w 2007 roku z udziałem wielu Cenionych Kielczan   CK  )…
Dotychczas nic nie wspominano jednak o słodkim pomyśle znanego regionalisty, Jerzego Kapuścińskiego. Otóż po audycji w Radiu Kielce zapowiadającej imprezę u Biruty, wraz z prowadzącym ją Tomaszem Wosiem rozmawialiśmy na korytarzu o tym, jak można by wypromować Birutę. Właśnie wtedy, wśród wielu kolejnych pomysłów, pan Jerzy wspomniał, że przecież cukiernicy kieleccy mogliby piec ciastka nazwane Birutkami. Jako jedyny żyjący z tej trójki w studiu,  chcę pomysł pana Jerzego Kapuścińskiego zrealizować. Jak ?

       Otóż ogłosiłem konkurs na Ciastko Kieleckie   CK   o nazwie Biruta.

Pyszne, piękne, dowolnego kształtu i smaku, choć ciekawe byłoby np. Czekoladowo Kawowe CK  Ambicją każdej Cukierni Kieleckiej CK powinno być posiadanie w swej ofercie kieleckiego specjału, choćby o innej nazwie niż Biruta – tak jak np. Warszawa ma pączki Bliklego, Poznań rogale, Kraków obwarzanki, Kazimierz nad Wisłą koguty , Toruń pierniki a Wadowice kremówki.
Nie tylko kieleckie łasuchy chciałyby widzieć w gablotach cukierni nowe, lokalne przysmaki

 

W witrynach cukierni jest sporo słodyczy, ale kieleckich bab jeszcze nie mamy
Cieknie wam już ślinka na myśl o pysznej, czekoladowo kawowej Birucie ?

Dlaczego mają być tylko dyżurne eklery, snikersy, WZ-tki, ptysie czy bajaderki ? Nie ma pośpiechu – konkursowe jury, które oceni smak i wygląd kieleckich specjałów, zbierze się czwartego kwietnia (ck) 2012 roku zaś Kielczanie będą mogli posmakować nowości na czerwcowym Święcie Kielc. I oczywiście na przyszłorocznej imprezie u Biruty, która znowu wypadnie w sobotę !  >>> w kwietniu 2012 r  Ciastko Kieleckie zostało wybrane !

Wczoraj zapytałem znajomych internautów na portalu facebook o  najsłynniejszą, najpopularniejszą Kielczankę, która kojarzy się z miastem od wielu lat ( patrz obok). Myślę, że mogłaby to być Biruta …

Ten wpis będzie rozbudowywany w miarę rozwoju sytuacji.

Jutro, tj. w piątek 25 listopada kieleccy fotoreporterzy umówieni są z kielecka kandydatką do tytułu Miss Polonia Internautów na sesję zdjęciową właśnie przy pomniku i źródle Biruty. Czarnowłosa Dominika może być współczesnym uosobieniem postaci z „Syzyfowych prac”. Oczywiście jej zdjęcia tutaj zamieszczę….
(cdn)

No i stała się rzecz niebywała, o której pisać tu za mało, więc powstał osobny, kolejny wpis : ABCD = Anna Biruta Cudowna Dominika

który rok później zaowocował anonsowanym poniżej spotkaniem nt. miłości przekutej w kamień …

*** relacja z wizyty Anny Jung- Wojciechowskiej w Kielcach (czerwiec-lipiec 2012)

*** zaś relacja z kolejnych imienin i urodzin parkowej Biruty w listopadzie 2012 r poniżej….

Imieniny i 39 urodziny parkowej Biruty (24 listopada) rozpoczęły się od toastu szampanem,  z prawej Iwona Wójcik, współwłaścicielka cukierni Świat Słodyczy, która wymyśliła  ciastko Birutka….
Na akordeonie pięknie grał Lech Skawiński > obejrzyj wideo 55 sekund

Wkrótce impreza u źródła spełnionych marzeń rozkręciła się na całego, STO LAT odśpiewano też Stanisławie Zacharko, szefowej BWA, która obchodzi urodziny tego samego dnia co Biruta, później… (c.d wideo – 45 sekund

 

… wszyscy podziwiali loty sterowanej radiem czarownicy kieleckiego modelarza Władysława Herbusia
Powietrzne ewolucje „dziwnego ptaka” spodobały się też… parkowym gołębiom, które krążyły wokół czarownicy
Był to pierwszy lot czarownicy w kieleckim parku >>> wideo 43 sekundy

 

Pan Władysław miał ze sobą także drugi latający model >>> wideo 40 sekund
Wszyscy uczestnicy imprezy otrzymali takie oto zaproszenia do degustacji ciastka Birutka w Cukierni ŚWIAT SŁODYCZY, której właścicielkę, Katarzynę Sajecką mianowaliśmy matką chrzestną Biruty (relacja Echa Dnia)

Hucznie obchodziliśmy też >>> 40 urodziny Biruty

 

Jeśli uważasz, że ten wpis jest ciekawy, udostępnij go innym klikając w ikony poniżej. 


Wiadomości w małej ilości
Reklama
klasyczna forma reklamy w internecie
Komiks internetowy
CK Blogi

Copyright 2011-2015 CiekaweKielce.pl | Kontakt i Reklama